Ceny produktów rosną – jakie są przyczyny inflacji?

Wszyscy, którzy pamiętają puste sklepy w roku 1989 i fakt, że najpewniejszą walutą w tym czasie był dolar, z niepokojem patrzą na pojęcie inflacji. Na szczęście wzrosty cen towarów o kilkaset procent zauważalne praktycznie z dnia na dzień już dawno przestały grozić Polsce. Dziś wskaźniki ekonomiczne utrzymują się na dobrym poziomie, a przyczyny inflacji wynikają dużo częściej z działania rynku niż rządu.

Inflacja jest niczym innym jak wskaźnikiem ekonomicznym określającym słabnącą siłę nabywczą pieniądza. Bada to w jaki sposób zmieniają się ceny towarów i usług w danych okresie na terenie kraju oraz jak ich wzrost wygląda na tle zmian płac obywateli. Skutki inflacji są proste. Gospodarstwa domowe w teorii dysponują bardzo podobnym budżetem jak w poprzednim miesiącu czy roku. W praktyce mogą sobie pozwolić na zakup coraz mniejszej ilości produktów. Obniża się tym samym poziom ich życia i spada wskaźnik zamożności.

Skutki inflacji są oczywiste – społeczeństwo ubożeje!

W Polsce badaniem poziomu inflacji zajmuje się Główny Urząd Statystyczny. Zbiera na rynku informacje konieczne do wyliczeń, a następnie podaje wskaźnik w ujęciu miesięcznym, kwartalnym, półrocznym i rocznym. Dane są publikowane każdego roku na stronie stat.gov.pl. Przyczyny inflacji bada z kolei Narodowy Bank Polski. To także NBP z litery prawa został zobowiązany do przeciwdziałania nadmiernym wzrostom wskaźnika. Podczas podejmowania działań bank centralny powinien jednak brać pod uwagę m.in. politykę gospodarczą rządu.

W nowożytnej historii Polski znanych jest kilka kluczowych momentów, w których można było mówić nie tyle o inflacji, co nawet hiperinflacji. Najbardziej drastyczne wyniki zostały osiągnięte w latach 1989 i 1990. W pierwszym przypadku inflacja wyniosła 251,1 proc., a drugim 585,8 proc. Rekordowo w ujęciu krótkookresowym sięgnęła nawet 1395 proc. Skutki inflacji były dramatyczne. Pieniądze niemalże straciły siłę nabywczą, a społeczeństwo ubożało z dnia na dzień.

Przyczyny inflacji? PRL-owi dygnitarze ciągle dodrukowywali pieniędzy!

Jakie były przyczyny inflacji podczas zmian ustrojowych? Powodów takiej sytuacji należy poszukiwać przede wszystkim w działaniach władz PRL. Komunistyczni dygnitarze bardzo systematycznie podejmowali decyzje o dodruku pieniędzy. Kasa państwa świeciła pustką, chcieli ją zatem zapełniać pieniędzmi nieznajdującymi pokrycia w czynnikach gospodarczych. Poza tym swój wpływ miał też rynek światowy. Inwestorzy nie wierzyli w siłę polskiego przemysłu. To musiało zdecydowanie osłabić kurs złotego.

Na szczęście w nowym millenium nie musimy emocjonować się takimi pojęciami jak przyczyny inflacji czy skutki inflacji. Wzrost cen towarów utrzymuje się bowiem na optymalnym poziomie. Od roku 2002 inflacja jest pełzająca – to oznacza, że jej poziom nie przekracza 5 proc. rocznie. Wyjątek miał miejsce wyłącznie w latach 2015 i 2016. To wtedy po raz pierwszy od 59 lat w Polsce mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem deflacji. Co to oznacza? Mniej więcej tyle, że poziom wzrostu cen stał się ujemny i wynosił odpowiednio -0,9 i -0,6 proc.

Skok na 2 proc. – przyczyny inflacji dużo mniej palącym problemem

Tendencja deflacyjna została przerwana dopiero w roku 2017, a Polska powróciła do pojęcia inflacji. Wzrost cen sięgnął 2 proc. Jakie są przyczyny inflacji? Ekonomiści nie mają żadnych wątpliwości, że o wzroście zadecydowała głównie żywność i paliwa. Czy skutki inflacji znów będą dramatyczne? O to z całą pewnością nie należy się obawiać. Choć skok wskaźnika o blisko 3 proc. wydaje się być dość duży, nie jest właściwie niczym niesamowitym w historii naszego kraju po przemianach systemowych i nadal utrzymuje się w bezpiecznych granicach. A to oznacza, że mimo wszystko dobrze rokuje na przyszłość i pozwala polskim gospodarstwom domowym optymistycznie patrzeć w przyszłość.