PKB Polski 2017 – czy w tym roku czeka nas kolejny wzrost?

O sile gospodarki świadczy nie tylko majątek znajdujący się w posiadaniu przedsiębiorców. Siłą gospodarki jest też wartość towarów i usług, które zostały wyprodukowane w danym kraju. W związku z tym jednym z bardziej kluczowych wskaźników ekonomicznych staje się produkt krajowy brutto. Jak w jego kontekście wypada nasz kraj? Trzeba przyznać, że niezwykle optymistycznie. I aby się o tym przekonać wystarczy sprawdzić chociażby PKB Polski 2017 czy PKB Polski 2016.

Jedno jest pewne. Polska po czasach PRL-u odrobiła ekonomiczne lekcje. Staramy się, aby nasza gospodarka stawała się silniejsza i bardziej konkurencyjna na tle innych krajów europejskich. Jak jednak dokładnie sprawdzić skalę postępu? Jednym z ważniejszych wskaźników jest produkt krajowy brutto. To nic innego jak wartość towarów i usług, które w określonym czasie – najczęściej w ciągu roku – zostały wytworzone na terenie danego kraju.

Warto dość mocno podkreślić, że podczas wyliczania PKB Polski 2016 czy 2017 żadnego znaczenia nie ma pochodzenie kapitału. Kluczem jest wyłącznie aspekt terytorialny związany z produkcją. Potencjał zagranicznej firmy posiadającej swój zakład nad Wisłą będzie się zatem jak najbardziej liczył.

PKB Polski 2017 – co tak naprawdę daje mieszkańcom?

Choć produkt krajowy brutto wydaje się być miarodajnym wyznacznikiem wielkości gospodarki, jest też krytykowany przez ekonomistów. Ci bardzo często podkreślają, że nie daje świadectwa dobrobytu w państwie. Czemu? Powodów ku temu jest kilka, a podstawowy zarzut dotyczy m.in. szarej strefy. W oficjalnym wskaźniku nie są bowiem ujęte dane dotyczące produkcji, która nigdzie nie została zaewidencjonowana. Poza tym PKB Polski 2017 nie zawiera chociażby dóbr wytworzonych przez wolontariuszy, nie uwzględnia cen stosowanych w poszczególnych krajach, nie stanowi świadectwa jakości realizowanych usług czy nie daje w żaden sposób wyrazu zanieczyszczenia środowiska wynikającego z produkcji towarów.

Produkt krajowy brutto oblicza się zazwyczaj według jednego z trzech wzorów. W metodzie wydatkowej sumuje się konsumpcję, inwestycje, wydatki rządowe i zmianę stanu zapasów. W metodzie dochodowej dodaje do siebie dochód z pracy, dochód z kapitału, dochody państwa i amortyzację. W metodzie produkcyjnej od produkcji globalnej kraju należy odjąć zużycie pośrednie. Tak wyliczony wskaźnik ma potężne znaczenie. Przede wszystkim dlatego, że jest miernikiem efektów pracy społeczeństwa w danym kraju. I na szczęście nad Wisłą o jego wskazania nie trzeba się obawiać. PKB Polski 2017 było najwyższym wskaźnikiem od lat i sięgnęło wartości 1,98 biliona złotych.

PKB Polski 2017 – to jedynie początek dalszych wzrostów

Wzrost na poziomie 6 proc. wygenerowany w stosunku do PKB Polski 2016 brzmi niezwykle optymistycznie. To jednak nie jedyny rok, w którym produkt krajowy brutto wzrósł. Taka właśnie sytuacja ma miejsce co najmniej od roku 2013. To wtedy wskaźnik utrzymywał się na poziomie 1,47 biliona złotych. Rok później wartość podskoczyła o 4 proc. do 1,53 biliona złotych, aby w roku 2015 wzrosnąć o kolejne ponad 4,5 proc. do sumy 1,6 biliona złotych. Bardzo ważna informacja jest taka, że na razie nic nie wskazuje na to, aby tendencja wzrostowa miała zostać zatrzymana. A to oznacza, że po rekordowym PKB Polski 2017 można spodziewać się kolejnych wzrostów. Jak wysokich? Te powinny utrzymywać się na optymalnym poziomie 4 – 5 proc.

Utrzymanie tendencji wzrostowej to jednak dopiero pierwsza z dobrych informacji. Jeszcze lepsza jest taka, że nasz kraj w ciągu ostatnich trzech dekad wykonał szczególnie znaczący skok w kwestii produktu krajowego brutto na tle wszystkich innych krajów europejskich. A do tego przyczynił się m.in. PKB Polski 2016 czy 2017. Przykład? W roku 1990 wskaźnik w przeliczeniu na jednego mieszkańca sięgał nad Wisłą 1731 dolarów. W roku 2015 stanowił już kwotę 12,5 tys. dolarów. To daje wzrost o 730 proc.! Wyższe skoki zanotowały zdaniem Banku Światowego wyłącznie kraje azjatyckie i afrykańskie w postaci m.in. Nigerii, Sri Lanki, Wietnamu czy Chin.